wtorek, 07 września 2010
   

Burza nad Ursynowem.

Stowarzyszenie „Nasz Ursynów”, czy aby na pewno „inicjatywa mieszkańców”?
W ostatni czwartek nad Ursynowem oberwała się chmura. W godzinę woda lejąca się z nieba dokonała przeraźliwych zniszczeń. Ucierpiały niektóre placówki oświatowe, żłobki.
Centrum Onkologii było zagrożone ewakuacją. Chwile grozy przeżyła szefowa Stowarzyszenia „Ariadna”. Zabezpieczając zapasy żywności przeznaczone dla najuboższych mieszkańców naszej dzielnicy nie zważała na to, że znalazła się w pułapce. Pomieszczenie znajdujące się w tzw. przyziemiu zostało zalane do połowy okien. Na ratunek przybyli z własnej inicjatywy mieszkańcy - przyjaciele, w przeważającej liczbie młodzi ludzie - ofiarni, zaangażowani, nieszczędzący sił.
Burza nad Ursynowem spowodowała, że wielu mieszkańców tzw. „Zielonego Ursynowa” straciło dorobek całego życia. Ich domy zamieniły się w akwaria. Piwnice zalane po sam sufit, w salonach woda, szlam, fekalia. W tych trudnych chwilach byli z nimi ci, którym los mieszkańców nie jest obcy, a troska o ich byt jest autentyczna.
Jednak niektórym osobom jedna, prawdziwa burza nie wystarczy. Usiłują wywołać drugą – polityczną - grzmiąc i rzucając pioruny w tych, którzy nie zaniechali trudu, troski i pomocy dla poszkodowanych. Radni z klubu „Nasz Ursynów” zza kawiarnianych stolików rzucają oskarżenia i diagnozują przyczyny. Pusty śmiech mnie ogarnia, gdy słyszę tę ignorancję – „zatkało się, bo nie sprzątali”. Ich z ludźmi nie było!
To, co wydarzyło się w ostatni długi weekend pokazuje nam wyraźnie, jakim to stowarzyszeniem jest „Nasz Ursynów – inicjatywa mieszkańców”. W tych tak trudnych dla mieszkańców chwilach radni z tego „stowarzyszenia” nie byli z nimi, nie organizowali pomocy, ale za to uprawiali politykę. Napisali oświadczenie i rozesłali je do prasy. W odpowiedzi na te absurdy Gazeta Wyborcza powołała się na obiektywną opinię ekspertów ze straży pożarnej, że żadna kanalizacja w Europie nie byłaby w stanie przyjąć takiej ilości wody, w tak krótkim czasie.
Radni z „Naszego Ursynowa” prowadzą bezwzględną walkę przed wyborami samorządowymi, które odbędą się jesienią tego roku. Troska o mieszkańców jest im obca! Żadne ugrupowanie polityczne nie posuwa się do tego by wykorzystywać ludzką tragedię dla doraźnych partyjnych celów. Nie stroni jednak od tego stowarzyszenie Nasz Ursynów – tzw. inicjatywa mieszkańców. Pod płaszczykiem organizacji pozarządowej uprawiają partyjniactwo w najgorszym, bezwzględnym wydaniu!
Trzeba powiedzieć głośno i otwarcie: tzw. Nasz Ursynów – inicjatywa mieszkańców to nie stowarzyszenie sąsiadów a przykrywka dla radnych z Socjaldemokracji Polskiej. Piotr Guział, Piotr Skubiszewski – to członkowie SDPL podobnie jak ich sekundant Bartosz Dominiak - radny miasta.
SDPL – to partyjka, o której jeden z szefów regionalnych mówi, że jest partią schyłkową i czas na samolikwidację. Zatem wszystko jasne. To walka o byt, to walka o przetrwanie. A dlaczego radni SDPL nie występują pod swoim szyldem partyjnym? Co mają do ukrycia? Czyżby wstydzili się, że są członkami Socjaldemokracji Polskiej? Krytykują działalność partyjną w samorządzie a sami uprawiają partyjniactwo oszukując swoich wyborców. Chłopcy postawili na złego konia i wstydzą się do tego przyznać. Klub radnych „Nasz Ursynów” jest przykrywką dla członków partii politycznej SDPL. Tak, więc w radzie Dzielnicy Ursynów zasiadają radni czterech partii: koalicjanci Platforma Obywatelska RP i SLD, opozycyjny klub Prawa i Sprawiedliwości oraz klub Socjaldemokracji Polskiej działający pod nazwą Nasz Ursynów.
Nie zapomnijcie o tym przy najbliższych wyborach samorządowych.
ANDRZEJ NEMO
staroswiecka_baner_pion
baner_01

Pogoda

Infolinia Fundacji CMP

     Fundacja CMP – Czy mogę pomóc uruchamia infolinię doradczą, z pomocą czekają specjaliści z zakresu doradztwa zawodowego, psychologii, pedagogiki, prawa, dietetyki oraz oferujemy pomoc w sprawach codziennych (zrobienie zakupów, spacer). Zapraszamy na stronę internetową fundacji, tam znajdziecie Państwo wszelkie potrzebne informacje. Proszę szukać także aktualności o nas w lokalnej prasie, radio i telewizji. Służymy Ci radą i pomocą, napisz do Nas. W kolejnym etapie uruchomimy numer informacyjny oraz inne formy kontaktu z Nami.
     Zachęcamy także nowe osoby chcące dołączyć do grona Naszych specjalistów o zgłaszanie się do koordynatora fundacji Pana Artur Grabowskiego pod adresem: artur.grabowski@czymogepomoc.pl. Nabór wciąż trwa.
     Jest to początek projektu „Piaseczno dla wszystkich”,  który w ostatnich dniach otrzymał nowe logo. Mamy nadzieję, że będzie ono symbolizowało nasze działania i cele jakie przed sobą stawiamy.

Przemoc w rodzinie

Zapraszamy Cię do udziału w spotkaniach grupowych.
Spotkania odbywać się będą w środy w godz. 17.00 - 19.00.
Pierwsze spotkanie odbędzie się 24 marca 2010 r. w Ośrodku Interwencji Kryzysowej przy ul. 6-go Sierpnia 1/5.
Udział w grupie jest bezpłatny.
Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej pod nr (22) 855 44 32
i umówienie się na konsultację z osobą prowadzącą.
Osoby prowadzące: Justyna Korzeniowska i Ludmiła Bownik